sobota, 5 sierpnia 2017

Po słowackiej stronie - środa (6)

Kolejny poranek z deszczem, oraz górami które zupełnie "utonęły" w chmurach. Oczywiście zupełnie nie zepsuło to nam chęci zwiedzania, więc po śniadaniu wsiedliśmy do autka i pomknęliśmy w stronę Liptowskiego Morza - największego sztucznego jeziora na Słowacji.



Ale pierwszym punktem podróży był Zamek w Liptowskim Hradku, przy którym znajduje się punkt widokowy. Oczywiście wspięliśmy się na samą górę i podziwialiśmy okolicę, w dodatku deszcz powoli ustępował a zza chmur zaczęło pojawiać się słońce.


Kolejny przystanek zrobiliśmy sobie w miasteczku Liptowski Mikulas. Po deszczu nie było już śladów, a my nabraliśmy ochoty na małe przekąski które zakupiliśmy sobie na rynku starego miasta.



To bardzo miłe, przyjazne i spokojne miasteczko. Bardzo mi się tam podobało.



Po wszystkich miejskich atrakcjach skierowaliśmy się prosto do Demianowskiej Jaskini Wolności. Leżąca na północnej stronie Tatr Niskich, jest najdłuższym systemem jaskiń na Słowacji (prawie 9 km).



Ciemne wnętrze nie było idealne do fotografowania, ale staraliśmy się uchwycić najciekawsze fragmenty jaskini. Światło, dźwięk, duża wilgotność i szmaragdowe jeziora. To miejsce jest zdecydowanie warte zobaczenia podczas pobytu na Słowacji.



Po trwającym ponad godzinę zwiedzaniu pojechaliśmy zobaczyć Vlkolinec - wieś, w któej zachowały się typowo górskie zabudowy domów. Vlkolinec jest przykładem dwurzędowej podłużnej wsi, która posiada długie podwórza, a środek przecina ulica. Miejsce to jest wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.




Powoli kierując się do miejsca zakwaterowania zobaczyliśmy jeszcze Ruzomberok oraz objechaliśmy dookoła Litpowskie Morze. To był dzień pełen wrażeń, głównie za sprawą jaskini i wsi Vlkolinec. Wspaniałe miejsca, niepowtarzalne.

8 komentarzy:

  1. Urokliwy ten Vlkolinec, szkoda że takie miejscowości o jednolitej zabudowie to rzadkość. Tak patrząc na zdjęcia, to zabudowa w pokazanych przez Was miejscowościach, bardzo różna, "klockowate bloki" są także.
    Jaskinie mają magię szczególnie te duże zagospodarowane dla zwiedzających, eksponujące oświetleniem najciekawsze fragmenty. Takie cuda można zobaczyć, że trudno oderwać wzrok i trzeba chodzić z otwartą "gębą" z podziwu :)
    Fajnie zaplanowaliście sobie ten pobyt na Słowacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że u nas jest bardziej kolorowo niż na Słowacji, ale ja nie rozpoznaję wszystkich kolorów więc się więcej nie wypowiadam w tym temacie ;-)

      Usuń
  2. Aha, jaskinia. Nie byłem do końca pewien, czy dobrze odczytałem tekst z pocztówki, ale teraz widzę, że tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NO tak, ja te czasem nie rozpoznaję pisma Renaty :P

      Usuń
    2. I ja mam coraz więcej problemów z rozczytaniem pisma Renaty:)

      Usuń
  3. O, widzę, że trafiliście do "mojej" jaskini - cudowna jest, prawda? A ja od piątkowego wieczoru goszczę w Zwaag (Hoorn) na północy Holandii i póki co zwiedzam... supermarkety i inne sklepy. Pozdrawiam 😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaskinia robi wrażenie:)
      Miłego zwiedzania Holandii:)

      Usuń

Serdecznie dziękujemy za komentarze i wszystkie dobre myśli :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...