sobota, 3 grudnia 2016

Kolorowe jarmarki

Kilka dni temu byliśmy na lubelskim kiermaszu "Kolorowe jarmarki". Atmosfera była bardzo miła. Co dziwne - nie zakłóciły jej nawet "Targi piwa" odbywające się w tej samej hali (a przynajmniej w dzień, bo wieczorem już tam nie byłem).



Zaciekawiły mnie warsztaty z użyciem farb kredowych. Renowacja mebli z ich udziałem to sama przyjemność. Nie dość, że farby szybko schną, to możliwości i wariantów ich zastosowania całe mnóstwo.


Pani z pracowni Chalk & Chic która prowadziła warsztaty, była bardzo miła, co zachęcało do oglądania całego pokazu jaki zorganizowała. A takich pokazów było kilka. Na jednym z nich przeprowadzona była renowacja szafki, którą widać na zdjęciu poniżej. Mi osobiście wszystko baaaaaaardzo się podobało!


Spodobały mi się także bombki obszyte haftem krzyżykowym.



A także inne ozdoby świąteczne, których myślałem, że będzie więcej.




Ogólnie, na dość sporej hali było mnóstwo wolnego miejsca - nie licząc strefy piwa, która oczywiście wypełniona była po brzegi. Myślałem, że wystawców rękodzieła będzie zdecydowanie więcej.





Spędziliśmy prawie cały dzień na oglądaniu pokazów, próbowaniu świątecznych specjałów oraz na rozmowach z wystawcami :) Może w przyszłym roku wystąpimy po drugiej stronie? :)

22 komentarze:

  1. Bardzo podoba mi się pomysł plecionych z papierowej wikliny choinek, ale ja bym je przyozdobiła tylko symbolicznie. Za to bombki haftowane krzyżykami podobają mi się bezwarunkowo, ciekawe jak naddają tkaninę, aby nie marszczyła się na kuli?
    Dzwoneczki zachwycające i fajnie wyeksponowane, a ceramiczne kwiatuszki bardzo wdzięczne, podobnymi zachwyciłam się kiedyś i kilka kupiłam :)
    Myślałam, że już w tym roku będziecie na tych targach, w roli wystawców :)
    Aha, ten wrzos w tym czajniku urzekający!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nadcinają styropian i wsuwają odpowiednio przycięte kawałki materiału, maskując to później wstążeczką:)
      Na targach przyglądaliśmy się stoiskom, próbowaliśmy dobrych, świątecznych smakołyków i zachwycaliśmy się farbami kredowymi:)
      Wrzos jak wrzos, ale ten czajnik:)

      Usuń
    2. Dziękuję za wyjaśnienia :)
      Wrzos i czajnik podobają mi się w komplecie :)

      Usuń
    3. Świetnie dobrane kolorystycznie:)

      Usuń
    4. Tak świetnie dobrane, a ja na dodatek bardzo lubię wrzosy :)

      Usuń
    5. Ślicznie wyglądają na leśnych polanach:)

      Usuń
    6. I w takich miejscach lubię je najbardziej, jednak także pięknie się zasuszają i mogą cieszyć oko jeszcze poza sezonem :)

      Usuń
    7. Ponoć suszone wrzosy w domu to nieszczęście.

      Usuń
    8. Nie słyszałam o tym. Swego czasu, już dawno przywoziłam ze sobą wrzos i nieraz stał przez całą zimę i nic szczególnie tragicznego mnie nie spotkało :) Teraz poszperałam trochę w necie i znalazłam różne opinie, więcej pozytywnych http://ezotop.pl/thread-704.html, http://www.wrozka.com.pl/magia/magia-przedmiotow/7826-jezyk-symboli-wrzos

      Usuń
    9. Można w to wszystko wierzyć, ale nie jest to obowiązkowe:)

      Usuń
    10. Ja zamierzam w dalszym ciągu lubić wrzos i bardzo bym chciała zobaczyć takie wspaniałe rozległe wrzosowisko, bo do tej pory widziałam tylko namiastki :)

      Usuń
    11. Dziękuję :))) Niech się spełni! :)

      Usuń
    12. To dzisiaj, taki specjalny Świąteczny :):):):):)

      Usuń
  2. Moja bratowa robiła teraz bombki. Z plastikowych, przezroczystych, otwieranych kul, które maluje się od środka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A feee, z plastikowych:) Żartuję:)
      A nie masz jakiegoś zdjęcia?

      Usuń
    2. Hebiusie, gdzie te fotografie?:)

      Usuń

Serdecznie dziękujemy za komentarze i wszystkie dobre myśli :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...