sobota, 26 listopada 2016

Zimowe drewienka

Kiedy za oknem nadal nie jest biało, na naszych deseczkach pysznią się bałwanki, mikołaje, rudziki i inne gwiazdy (także betlejemskie). Wykorzystujemy do tego deseczki, które przygotowaliśmy wcześniej.



To deseczki z zielonym tłem i spękaniami, które wydobywają interesujące efekty kolorystyczne. Świetnie nadają się do motywów zimowych - więc postanowiliśmy to wykorzystać.



Naklejenie serwetki, która ma tylko jedną warstwę - a więc jest bardzo cienka - nie jest proste. Serwetka pod wpływem kleju (bardzo dobrego oczywiście - Daily Art - z Litwy) marszczy się, rozrywa, odrywa i ogólnie - robi wszystko tylko nie to, czego od niej oczekujemy...


Trzeba zachować spokój oraz odpowiednią technikę przyklejania. Po wyschnięciu nakładamy trzy warstwy specjalnego lakieru, a następnie delikatnie szlifujemy. Potem znów lakierowanie i szlifowanie.


I tak aż do otrzymania pożądanej jakości - czyli idealnej gładkości. Później już tylko trzeba taką deseczkę "wykończyć", przede wszystkim z tyłu, poprzez usunięcie wszelkich niepotrzebnych maźnięć farby lub lakieru.



I gotowe :) Efekt "pupy niemowlęcia" osiągnięty.

Prócz klasycznych deseczek robimy także kilka zawieszek (cztery zdjęcia od dołu), ale o nich napiszemy innym razem :)

12 komentarzy:

  1. Święta już u Was "cało gembom", deseczki śliczne, a spękania wyszły prima sort :) Jak dla mnie najciekawsza deseczka to ta z kolędą, a aniołki take jakieś zadumane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Deseczka z kolędą to całkowicie mój projekt - a aniołki takie poważne trochę :)

      Usuń
    2. "Legenda mówi, że Rafael namalował owe aniołki, zauważywszy dwójkę dzieci przyglądających się procesowi tworzenia obrazu… inna legenda mówi, że wzorował się na dzieciach, które zobaczył na ulicy, gdy pożądliwie wpatrywały się w wystawę piekarni. Trudno dziś stwierdzić, czy taką ponadczasową melancholię w spojrzeniu łatwiej osiągnąć z zachwytu nad sztuką, czy jednak z głodu…"
      [źródło: http://posztukiwania.pl/blog/2014/06/27/zamyslone-aniolki-i-smutna-madonna/]

      Usuń
    3. Ja u tych aniołków, zachwyt dostrzegam tylko w aniołku z kolorowym skrzydełkiem, a w tym z głową opartą na dwóch przedramionach, to raczej gniewne naburmuszenie, a we wszystkich trzech smutną melancholię. Wnioskują więc że te dzieci pewnie jednak były głodne. W tamtych czasach dzieci wałęsające się same na ulicach nie bywały zbyt najedzone.

      Usuń
    4. Arte dziękuję za link :)
      Zajrzałam i teraz intryguje mnie liczba aniołków. Na obrazie Rafaela są dwa aniołki, zdecydowanie różne. Na waszych zawieszkach są dwa zdecydowanie różne, ale jest i trzeci. To jest lustrzane odbicie tego z jednym skrzydełkiem?

      Usuń
    5. Tomek użył dwóch różnych serwetek - stąd aniołki nie są jednakowe.

      Usuń
    6. Aaaaaaaaaachaaaaaaaaaaa no to teraz mi się zgadza :)))

      Usuń
  2. MArio! zawsze mnie ubiegasz i zawsze podobaja Ci sie te same rzeczy! mnie tez ta deseczka bardzo przypadla do gustu i pozatym wszystko z ptaszkami...a zawieszki tez niczego sobie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyno nie zawsze Cię ubiegam, a to fajnie, że podobają nam się te same rzeczy :)

      Usuń
    2. Też jestem zachwycona pracami Tomka:) A jak wszystkie deseczki są pięknie wygładzone:)

      Usuń

Serdecznie dziękujemy za komentarze i wszystkie dobre myśli :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...