wtorek, 1 listopada 2016

Świąteczne świece

To zdecydowanie to. Chyba najbardziej odpowiada mi zdobienie świec. Niezaprzeczalną zaletą jest fakt, że nie potrzeba do tego zbyt wielu rzeczy, a "stanowisko pracy" nie wygląda jak pobojowisko. Ewentualne pozostałości z serwetek lub papieru usuwa się w ciągu kilku chwil, a efekt widoczny jest tuż po naklejeniu motywu.


W dodatku ten świetny klej - niweluje zmarszczenia, szybko schnie i wygładza krawędzie. Od tej pory nie chciałbym pracować na innym - ten jest znakomity.


To prawie wszystko, teraz należy pięknie zapakować świece, dobrać odpowiedni kolor wstążki, oraz dodać wizytówkę.


I świece gotowe. Bardzo podoba mi się takie zajęcie.

26 komentarzy:

  1. O ten Rudzik sprawilby, ze pewnie jednak swieczki bym nie zapalila...sliczny ptaszek, szkoda by mi bylo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyno, dla Ciebie zrobiłbym z przyjemnością kolejny - nie szkoda takich świec zapalać :)

      Usuń
    2. Popieram Tomka - palenie takich świec to czysta przyjemność:)

      Usuń
  2. Śliczne i świetny pomysł na prezent.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę że to fajny pomysł na prezent.

      Usuń
    2. Od kilku lat robię świece i je rozdaję - wszyscy są zadowoleni:)

      Usuń
  3. Ja też wolę wykonywać prace, które nie pociągają za sobą kosmicznego bałaganu :)
    Sporo ich wykonałeś i wszystkie bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz. To CudARTeńka tak mi bałagani, ale nie daję się - czasem już krzyczę nawet ;-)

      Usuń
    2. Tak bywa jak się z kimś współpracuje, ale można sobie wypracować kompromisy :)
      Jak się z kimś fajnie pracuje, to i bałagan nie jest straszny :)

      Usuń
    3. Mario, ja chyba nie potrafię pracować bez robienia twórczego bałaganu:)

      Usuń
    4. Tak, tak - krzyczysz, Tomku, strasznie:)

      Usuń
    5. Nie lubię malować, bo to pociąga za sobą duży bałagan i dlatego bardzo się ucieszyłam gdy odkryłam grafikę komputerową, to bardzo "porządne" zajęcie :)

      Usuń
    6. Masz rację - bardzo porządne:)

      Usuń
  4. To jeszcze zdradź co to za cudowny klej ;-)))
    Ja wciąż i wciąż zabrać się nie mogę za decu... papier jedna serce skradł mi bezpowrotnie... ale podziwiam ojj podziwiam ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daily Art. Klej do świec - minimalizuje marszczenie, wygładza krawędzie, bezpieczny podczas palenia - nie wymoczy zbytnio delikatnej serwetki - jak dla mnie idealny :)

      Usuń
    2. Brujito, a kiedy zajmiesz się haftem matematycznym?:)

      Usuń
  5. Świece są bardzo dekoracyjne. Widzę, że idzie robota, że hej! Czy jest możliwe zorganizowanie przedświątecznych warsztatów zdobienia świec w szkole,z uczniami II klasy? Bardzo mnie się to podoba.
    Co Wy/ tzn. Ty i Arte/ na to? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jej, wspaniale! Pogadam z panią profesor jeszcze.

      Usuń
    2. Zgadzam się na wszystko:)

      Usuń
  6. Co raz większej ochoty nabieram na powrót do decu. Przy świecach odpada malowanie farbami, a w moich warunkach to ważne;-) Zakupię sobie sprawdzony klej i może uda mi się w jakąś dzieciową drzemkę choć jedną świecę ozdobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim przyjemność :)

      Usuń
    2. Oj tak, warto pomiędzy dzieciowymi drzemkami zrobić coś, co sprawia przyjemność:)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Katarzyno, fajnie, że Ci się podobają. Szczególnie udały się Tomkowi świeczki z rudzikami.

      Usuń

Serdecznie dziękujemy za komentarze i wszystkie dobre myśli :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...