sobota, 17 września 2016

Deseczki z motywem cytryn

W poście Cytrynowo światło dzienne ujrzała piękna serwetka z cytrynową gałązką, jak dotąd nigdy przez nas wcześniej nie używana. Przez miesiąc nie było ani czasu, ani pomysłu by coś z niej zrobić. W końcu przy kolejnym decoupage'owym spotkaniu powstały dwie deseczki ozdobione motywem cytryn. Białe tło zbytnio kontrastowało z żółcią i zielenią, więc dodaliśmy zielone plamki, nawiązujące do koloru przetartych krawędzi.
 
 

Obie deseczki podobają się nam (chociaż mi bardziej się podoba praca Tomka).

16 komentarzy:

  1. Ktora deseczka jest Artenki, a ktora Tomka ? :)
    Jestem ciekawska, prawda ? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak się zastanawiam, zastanawiam i...chyba bardziej by mi się podobało bez plamek, a właściwie plamki mogłyby być, ale tylko na tle. Jeden i drugi cytrynowy motyw bardzo ładny, ale te zielone plamki według mnie, go zakłócają. Takie są moje odczucia, oczywiście nie musicie się z tym zgodzić :))) Szkoda, że nie pokazaliście jednej deseczki z plamkami, a drugiej bez :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zdecydowaną fanką spękań, bardziej mi się podobają niż plamki, z nimi chyba trzeba bardziej uważać aby nie przesadzić :)

      Usuń
    2. Nie zgadzamy się, ale dziękujemy za krytykę plamek:)

      Usuń
    3. Ja też lubię spękania:)

      Usuń
    4. Znaczy się, nasze gusta nie są tak całkiem odmienne, spękania podobają się nam obu, no i to cieszy :)))

      Usuń
    5. Spękania - fajna rzecz, ale ostatnio coś mnie moja metoda ich robienia zawiodła.

      Usuń
    6. Nie raz jest gorszy dzień i coś nie wychodzi, następnym razem na pewno wyjdzie :)

      Usuń
  3. Mnie się plamki podobają. I spękania też:)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękujemy za komentarze i wszystkie dobre myśli :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...