sobota, 6 sierpnia 2016

Cytrynowo

Wieczorny relaks przy decoupage i swobodnej pogawędce. Kilkadziesiąt minut spokoju, przyjemności i rozrywki połączonej z ciekawym efektem końcowym. Wszystkie te aspekty są ważne, ale wydaje mi się, że najbardziej ten efekt końcowy do mnie przemawia.


Mnóstwo pracy, jaką trzeba wykonać, czasu oraz precyzji wynagradza gotowy przedmiot, który wykonaliśmy. Czasem najmniejszy szczegół, lub inne/niestandardowe działanie powoduje, że finalnie zdobiony przedmiot wychodzi zupełnie inaczej. Raz lepiej, a raz gorzej. Daje mi to mnóstwo satysfakcji. Zaczynam dostrzegać drobne niuanse, minimalne zmiany, które mają duży wpływ na to, co powstanie na końcu.


Prace, które zrobiliśmy do tej pory zwykle się podobają, no, chyba że trafią na ścianę negowań. Ale w większości wzbudzają same miłe emocje. Na jeden z ostatnich wieczorów zaprosiliśmy do współpracy panią Z, która już wcześniej - mniej oficjalnie - pomagała przy zdobieniu świec. Radością zdecydowanie należy się dzielić, więc może będzie to współpraca bardziej stała niż tymczasowa?

4 komentarze:

  1. Przyjemne z pożytecznym, jak drzewiej bywało, gadać po próżnicy to strata czasu :)))
    Cytrynowe wzory bardzo przyjemne, wieniec lawendowy też sympatyczny, ale nie widzę efektów końcowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na efekty końcowe trzeba trochę poczekać.

      Usuń
  2. Czekam na finał ciekawie zapowiadającej się współpracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do finału jeszcze daleko, ale pracujemy nad nim z przyjemnością:)

      Usuń

Serdecznie dziękujemy za komentarze i wszystkie dobre myśli :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...