sobota, 23 lipca 2016

Warsztaty z ...

Zanim opiszę moje początki prac z farbami kredowymi, krótki epizod z ich przygotowaniem.


Kupiliśmy kilka kolorów farb, które po otwarciu miały zupełnie inny odcień niż myślałem (fakt, że nie rozpoznaję zbyt dużej ilości barw nie ma tu nic do rzeczy :P). Ale, oczywiście najpierw należy dobrze wymieszać farbę.


Właściwy kolor ukrył się na dnie puszki, trzeba było go więc wydobyć. Kilkanaście minut żmudnego mieszania w każdym kierunku niewiele pomagało. Pomyślałem, że zanim zacznę pracować na tak drogich produktach, powinienem zapisać się na warsztaty z mieszania farb...


Na szczęście, wykorzystując empiryczne doświadczenia oraz ukradkiem podglądając jak robi to cudARTeńka, udało mi się wybrnąć z tego impasu. Przy czym to nie prędkość, a jakość mieszania ma znaczenie. Po chwili moim oczom ukazał się kolor piękny, głęboki i zdecydowanie inny niż początkowo.


Podoba mi się również zapach takiej farby - czyli po prostu zapach kredy, szkoły, zapach kurzu z wycieranej suchą gąbką tablicy. I widok rynienki pod nią, zapełnionej białymi drobinkami. To bardzo miłe wspomnienia, które teraz mogę wykorzystać przy renowacji i ozdabianiu mebli - ale o tym napiszę innym razem.

10 komentarzy:

  1. 9:30 a 10:30 to dobry czas? :)))
    Wydawało by się, że co jak co ale mieszanie czegokolwiek to czynność banalna, ale to tylko tak się wydaje :) Skończyłam kiedyś, dawno, szkołę budowlaną, więc mieszanie farb nie jest mi obce. Był czas, że co nieco w mieszkaniu też malowałam, ale nie jest to moje ulubione zajęcie. Na renowacji mebli nie znam się zupełnie, ciekawa jestem Waszych osiągnięć w tej dziedzinie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas świetny:) Jak to dobrze, że masz poczucie humoru:) Mebelków do odnawiania mamy sporo, czasu tylko mało:)

      Usuń
    2. Cieszę się, że ten czas zadowalający :))) Moje poczucie humory, od jakiegoś czasu bywa kapryśne, no ale przywołuje je do porządku dziennego :)
      Na fajne rzeczy warto poszukać czasu, życzę aby udało się Wam go znaleźć :))

      Usuń
  2. Warsztaty dobra rzecz, zawsze czegoś nowego można się nauczyć.
    Ostatni mieszam tylko napoje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszanie napojów w upalne lato - brzmi obiecująco:)

      Usuń
  3. Chce podziwiac wynik tego mieszania, szczegolnie na tym pierwszym stoleczku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha!! jeszcze brakuje 195 a Wy juz swietowaliscie!!!

      Usuń
    2. Pierwszy stołeczek jest z prawdziwego drewna. Jak na razie czasu brakuje na dokończenie, ale się postaramy:)

      Usuń
    3. Już nie brakuje:) A świętować można... wiele razy:)

      Usuń

Serdecznie dziękujemy za komentarze i wszystkie dobre myśli :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...