sobota, 16 lipca 2016

Świece

Dzień po kiermaszu, mając odrobinę więcej czasu niż zwykle, postanowiłem zagospodarować w końcu świece, które stoją u mnie już od dłuższego czasu. Nie było kiedy zająć się nimi ostatnio, ponieważ non stop przygotowywaliśmy się do wystawy.



Ale teraz, spoglądając na to po raz kolejny, decyduję się wybrać odpowiednie wzory i kolory - które wg mnie będą dobrze pasowały do konkretnych świec. Ale, okazuje się, że nic nie zrobię, ponieważ klej, nożyczki oraz pędzel - wszystko pozostało w pracowni cudArteńki. Proszę ją o podwiezienie, ale przy okazji omawiania innych spraw zapominam o odebraniu potrzebnych rzeczy.


Trudno, w domu mam jeszcze kilka innych ciekawych rzeczy - m.in. drewnianą tacę, na której wiem już mniej więcej, co chciałbym umieścić. A więc - do pracy :)

12 komentarzy:

  1. ;)
    Ja ozdobiam swiece bez nozyczek, kleju i pedzla - ale to moja tajemnica :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma jakieś tajemnice :))

      Usuń
    2. Chyba łyżeczka do herbaty się przydaje:)

      Usuń
    3. Arte, a wlasnie, ze nie ;)

      Usuń
    4. A to mnie zaciekawiłaś:)

      Usuń
  2. Łandne i podoba mi się sposób w jaki pakujecie swoje dzieła.
    Pokazywano mi sposób bez kleju i pędzla, ale nożyczki były potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nożyczki potrzebne? Nieeee, tylko inwencja - i wtedy już wszystko jest :))

      Dzięki, staramy się by opakowanie było estetyczne.

      Usuń
    2. Dziękujemy za miłe słowa pod adresem sposobu pakowania:)

      Usuń
  3. Ta lawenda tak fajnie "wypukło" wyszła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z nią to najmniej byłem przekonany o słuszności wyboru tego akurat tematu :)

      Usuń
    2. Lawenda nadal króluje jako motyw zdobniczy.

      Usuń
  4. A nikt nie pochwali świecy z kogutkiem? :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękujemy za komentarze i wszystkie dobre myśli :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...