wtorek, 31 maja 2016

Kielich z bordowymi różami

Poniżej przedstawiam etapy ozdabiania przeze mnie papierem ryżowym i serwetkami szklanego kielicha.
1. Kielich umyłam i osuszyłam.
2. Papier ryżowy podarłam na małe kawałki.
3. Kawałki papieru, będące fabrycznym brzegiem arkusza, przykleiłam na brzegu kielicha.
4. Pozostałe kawałki papieru przyklejałam tak, aby jeden fragment zachodził nieznacznie na drugi.


5. Od czasu do czasu sprawdzałam, czy moja praca jest dokładna i czy nie ma prześwitów.


6. Zbliżając się do końca oklejania papierem można zadecydować, czy kielich ma być zakryty w całości, czy też ma być zostawione "okienko" w dowolnym kształcie.


7.Okleiłam kielich w całości, łącznie z nóżką.


8. Ponieważ wybór motywu, przeznaczonego do ozdoby, nie nastręczał trudności (serwetka z bordową różą - ta i tylko ta), ustaliłam jedynie miejsce i sposób naklejenia.


9. Wycięte z serwetki motywy nakleiłam płaskim pędzelkiem, dokładnie rozprowadzając klej od środka motywu na zewnątrz.



10. Po naklejeniu dwóch motywów zadecydowałam o wycięciu i naklejeniu kolejnych dwóch (zbyt duża pusta przestrzeń pomiędzy różami).



11. Lakierowałam, wygładzałam papierem ściernym i znów lakierowałam. I tak kilka razy na zmianę aż do uzyskania gładkiej powierzchni.


Z efektów swojej pracy jestem bardzo zadowolona. Dla porównania wielkości kielicha fotografia ze zwykłą szklanką.

sobota, 28 maja 2016

Decoupage inaczej

Nie tak dawno świętowaliśmy 1000 wyświetleń bloga. Odświętna koszula, nastrojowa muzyka, chyba ze trzy butelki wina oraz mnóstwo jedzenia (ale od razu uprzedzam - nic się nie zepsuło, nic nie wyrzuciliśmy).


Tak spędzaliśmy kolejny dzień "pracy". Ale tak naprawdę w tym dniu nie robiliśmy ani nowych zakładek, ani lampionów, ani też świec czy innych przedmiotów. Po prostu odpoczywaliśmy odrobinę, przy dobrym jedzeniu i piciu.


Punktem kulminacyjnym, na który spokojnie sobie pozwoliliśmy, był zachód słońca. Niespiesznie wybraliśmy się na pobliski punkt widokowy, skąd rozpościera się taki oto widok.

 
Dziękujemy wszystkim, którzy zaglądają tu, komentują, tracą swój czas na oglądanie naszych zdjęć. 

wtorek, 24 maja 2016

Beautiful art at home...

piękna sztuka w domu..., a przy okazji R i T to imiona twórców.
Powyższe zdanie to interpretacja nazwy naszego bloga, napisana przez Grażynę. I ta właśnie wersja uzyskała największą ilość głosów (9 osób zagłosowało poprzez sondę + 2 osoby w komentarzach). Ze swej strony gratulujemy zwyciężczyni, a wszystkim, biorącym udział w zabawie, serdecznie dziękujemy. Zarówno w interpretacji Grażyny, jak i w pozostałych wersjach zawarto dużo serdeczności i komplementów pod naszym adresem. To bardzo miłe.
Nagrodą miał być zestaw kartek ozdobionych haftem matematycznym, ale Grażyna poinformowała, że woli deseczkę do odpukiwania w niemalowane (taką, jak na zdjęciu poniżej).
                                   


Bardzo dobrze się składa, gdyż dotarła do naszej pracowni nowa partia gładkich, pięknie pachnących, z bardzo ciekawym układem słojów, klonowych deseczek. Teraz tylko trzeba zadecydować jakiego motywu użyć do ozdoby jednej ze stron. Druga na być - oczywiście - niepomalowana (a zresztą te słoje się tak pięknie układają...).

sobota, 21 maja 2016

Zakładki do książek

Drewniane zakładki do książek - takie właśnie małe upominki tworzyliśmy dla pań z okazji Dnia Kobiet kilka tygodni temu.


Pierwszym etapem było zgromadzenie większej ilości drewienek. Niełatwo było się zorientować, ile dokładnie ich potrzebuję, bo zakładki chciałem wręczyć każdej pani w pracy. Następnie wybranie motywu - to zajmuje równie dużo czasu. A że wybór serwetek dość spory, więc kilka razy zmienialiśmy plany :)

 

Potem poszło jak z płatka. Zajęliśmy się przygotowaniem drewnianej powierzchni i do dzieła :)


Klejenie, przykładanie serwetki, prasowanie i dopieszczanie. Wszystko po kolei z najwyższą starannością, wszak prezenty mają być piękne, wyjątkowe i co najważniejsze - mają zaskakiwać jakością i wykonaniem.


Przyznaję, że taka ilość zakładek zajęła nam mnóstwo czasu, ale czego się nie robi dla przyjemności innych? :) W sumie zrobiliśmy ich prawie 50. Na zdjęciach nie ma wszystkich motywów.



Z pełnym poświęceniem lakierujemy i wygładzamy zakładki tak, by w najmniejszym stopniu nie niszczyły książek oraz były miłe w dotyku. A oto efekty prawie końcowe.


Prawie, ponieważ zakładki były pięknie zapakowane wraz z kartką z życzeniami oraz małym słodkim upominkiem.


I tak oto Dzień Kobiet był nie lada zaskoczeniem dla pań, z którymi mam przyjemność pracować :) Tylko co ja wymyślę za rok?

wtorek, 17 maja 2016

Co kryje nazwa naszego bloga?

Serdecznie dziękujemy za wspólne świętowanie 1000 wyświetleń. Zabawa była wspaniała, a życzenia przepiękne. Niesamowite tak siedzieć u siebie w domu i móc prowadzić rozmowę z wieloma osobami "po drugiej stronie ekranu". Człowiek niemalże słyszy dźwięk kieliszka, stukającego o drugi kieliszek przy wznoszeniu toastów.


W trakcie wieczoru zaprosiliśmy do zabawy, związanej z nazwą naszego bloga. Przypominam - pomysł zrodził się dzięki Anuli. W komentarzach pod postem pt. "Świętujemy 1000 wyświetleń" 14 osób napisało swoje skojarzenia dotyczące nazwy (dodatkowo U. napisała e-mail). Poniżej chronologicznie uporządkowane interpretacje.

1. Anula
B jak bi - dwoje ludzi, a - nic nie znaczy, RT - nasze inicjały, at home - w domu, czyli dwoje ludzi R. i T. w domu.

2. Hana
Barter w domu.

3. Grażyna
Beautiful art at home...piękna sztuka w domu..., a przy okazji R i T to imiona twórców.

4. Elaja
- Blog artystów domowych (R i T).
- Blog domowy artystów R i T [a poza tym uważa, że wersja Grażyny jest najlepsza].

5. Mika
Bardzo artystyczni R i T są w domu:))) R i T to inicjały.

6. Ewa2
Bardzo artystyczne dusze...dla domu.

7. Maria Nowicka - Bardzo mi się podoba wkomponowanie waszych inicjałów w nazwę bloga :) b aRT nieustannie mam ochotę dodać ek :) BaRTek to mój bratanek :) [a poza tym przychyla się do wersji Ewy2].

8. Gardenia 
Gdyby "T" zamienić na "Ć", to wyszłoby miejsce, gdzie takie małe, pożyteczne owady produkują pyszną słodycz, którą chętnie zabiera się do domu. A idąc dalej tym tokiem, wyszło "Słodycz dla domu". 

9. Olga Jawor
Oryginalnie się nazywacie. Jak jakaś firma artystyczna albo polonijna z początków lat dziewięćdziesiątych.

10. Katarzyna S
Bądź artystą w domu.

11. Ataner
Będzie artystycznie u R i T, jak w domu.

12. Mnemo
Bardzo artystycznie R....Tomek w domu.

13. Sonic
- Bądź artystą w domu, ale to zbyt oczywiste.
- Najlepsza sztuka domowa, od best, oczywiście RT to inicjały.
- Być aRchiTektem w domu. 


14. Hebius
Interpretacja Grażyny jest zbyt trafna, by się dało wymyślić coś lepszego :)

15. Kalipso
- Bo atrakcyjni, artystyczni R i T są w domu, czyli wiedzą już... I tu szerokie pole do interpretacji. Na przykład wiedzą już, że chcą prowadzić takiego bloga, wspólnie; bo wpadli na pomysł... 
- Albo po prostu - są w domu i robią w domu różne ładne rzeczy...

16. U.
b- baaaaardzo
a- artystyczna
R- ROBOTA
T- trwa 
at home- w domu.

Wszystkie interpretacje są bardzo sympatyczne. Serdecznie dziękujemy za wiele komplementów w nich zawartych. Obiecaliśmy wybrać najlepszą, według nas, wersję, ale - jak to zwykle bywa - przy dwóch osobach i dwóch różnych zdaniach trudno nam jest zadecydować, którą z nich nagrodzimy. W związku z tym prosimy o pomoc. Po prawej stronie u góry przygotowaliśmy sondę, w której można wyrazić swoją opinię. Czas głosowania: wtorek, 17 maja, godz. 20.30 - poniedziałek, 23 maja, godz. 12.00. Głosować można tylko raz, ale od czego ma się rodzinę, bliskich i dalszych znajomych. Zapraszamy wszystkich do głosowania na najciekawszą, najbardziej podobającą się interpretację nazwy naszego bloga.


Jeśli chodzi o pytanie, zawarte w tytule, to poniższa fotografia wszystko tłumaczy. Znak graficzny "b" w nazwie to nie jest "b jak "be", ani "b jak bi", tylko "b jak bemol" :)

sobota, 14 maja 2016

Serwetkowy zawrót głowy

Moja pierwsza wizyta w sklepie z artykułami decoupage (kilka miesięcy temu):

- czy mogę w czymś pomóc? [miła pani z obsługi sklepu];
- [ja, oniemiały z wrażenia - jaki tam wielki wybór różnych fajnych rzeczy] nieee, dziękuję, rozejrzę się tylko i pooglądam to, czego potrzebują moi znajomi, bo ja w ogóle się na tym nie znam;
- tak jak 90 % mężczyzn odwiedzających nas.


Prawdopodobnie domyślacie się, że było tam mnóstwo różnych rzeczy, które można wykorzystać do decoupage'u. Poza tym był nawet całkiem spory warsztat z dużym, drewnianym stołem na środku, jakieś narzędzia do cięcia drewna i wiele innych.


Mi najbardziej spodobały się serwetki, które mają bardzo szerokie zastosowanie. Motywy motoryzacyjne, ze zwierzętami, z pejzażami, tulipanami i innymi kwiatami, motywy muzyczne, ludowe - wybór przeogromny. Choć czasem brakuje jakiegoś, który pasowałby mi do konkretnego projektu.


Dość istotnym elementem jest tło, na którym ma się potrzebę zastosowania serwetki. Te najlepiej prezentują się na białym oraz zbliżonym do białego [dodałbym jeszcze, że szarym, ale moi szacowni współtowarzysze nazywają to ecru]. Ważny jest również kolor serwetki oraz samego motywu, który będzie użyty.


Nie mniej ważna jest jakość serwetki. Kontakt z klejem, lakierem i innymi preparatami, czy choćby z rozgrzanym żelazkiem może spowodować znaczne naruszenie jej struktury, lub nawet rozdarcie - co niestety dyskwalifikuje całą pracę, a jedynym sensownym ratunkiem jest rozpoczęcie projektu prawie od nowa.


Serwetkę można po prostu wyciąć, można czasem użyć nawet cały motyw (różne wielkości serwetek  i samych motywów), ale równie interesujący jest efekt wydarcia potrzebnego elementu. Bardzo to lubię, podobnie jak rozwarstwianie jej :)


Praca z serwetkami jest bardzo przyjemna, ale na wszelki wypadek lepiej mieć co najmniej jedną w zapasie. Jak widzicie nasze zapasy serwetkowe są całkiem pokaźne, ale nie poprzestajemy na tym i wciąż je uzupełniamy o nowe wzory :)


Kupowane najczęściej na sztuki w sklepach z materiałami do decoupage'u lub na stronach internetowych (preferuję to pierwsze - można dotknąć serwetkę, sprawdzić jej jakość i dokładnie obejrzeć motyw). 

 

Tanie serwetki z hipermarketów nadają się jedynie do zwykłego wykorzystania, piękne i jakościowo dobre serwetki mają swoją cenę - ale powstają z nich małe (a czasem nieco większe) cuda :) 



Tak wygląda nasz magazyn serwetek - pudła, pudełeczka, segregatory, teczuszki...

 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...